
Kochani
Jezus Chrystus chciał otworzyć serca ludzi na Boga. Pragnął pomóc wszystkim, ale część słuchaczy, zlekceważyła wezwanie Chrystusa do nawrócenia. Nawet tak mocne słowa pod ich adresem, które słyszeliśmy w dzisiejszej Ewangelii, do nich nie dotarły. Z czasem ci ludzie doprowadzili do ukrzyżowania Jezusa, a potem prześladowali Jego wyznawców. To prześladowanie chrześcijaństwa przez pierwsze III wieki spowodowało, że chrześcijanie w katakumbach gromadzili się na modlitwę i sprawowanie Eucharystii. Edykt mediolański uczynił chrześcijaństwo religią, którą można było wyznawać i pozwalał jej wyjść z ukrycia. Ale nie oznacza to, że chrześcijaństwo stało się religią uprzywiliowaną. W każdym wieku ginęli chrześcijanie za wiarę.
Rodzi się więc pytanie: dlaczego chrześcijaństwo jest religią tak prześladowaną?
Odpowiedź należy szukać w programie tej religii, która wzywa wszystkich ludzi do nawrócenia i przypomina wszystkim, że przed Bogiem odpowiedzą za swoje czyny.
Chrześcijaństwo jest religią prześladowaną, bo jest jedną prawdziwą wśród wszystkich religii świata.
Jest religią, która ma środki uświęcające i zbawiające ludzi.
A to sprawia, że chrześcijaństwo jest religią najbardziej znienawidzoną przez szatana. On sam będąc Bogu nieposłuszny, teraz na tą drogę nieposłuszeństwo chce wprowadzać ludzi. I na przestrzeni wieków zawsze są tacy, którzy dają się zwieść szatanowi. Tych ludzi możemy rozpoznać po tym, że nie przyjmują objawienia Bożego, zwalczają Kościół Chrystusa, po swojemu wyjaśniają Pismo Święte i rozumieją przykazań Bożych, nie liczą się z nauką Kościoła i prześladują wyznawców Jezusa.
Ludzi zaś należących do Boga rozpoznajemy po tym, że mają w sobie zdolności pozwalające im otworzyć się na naukę Jezusa, Syna Bożego, według niej żyją, tę naukę propagują i jej bronią. Ludzie Boga umieją znosić przeciwności i zawsze kierują się w życiu przykazaniem miłości.
A więc ludzi Boga i ludzi szatana rozpoznajemy po ich czynach.
Na początku XX wieku ludzie zwiedzeni przez szatana, zaczęli gromadzić się w organizacje, by zwalczać wiarę w Boga, Kościół, moralność chrześcijańską i rozpoczęli ofensywę tworzenia nowych ideologii niezgodnych z nauką Ewangelii.
I oto w takich okolicznościach z pomocą ludziom przychodzi Maryja z nieba w Fatimie. Objawia się trojga małym dzieciom: Łucji, Franciszkowi i Hiacyncie. Przychodzi, by przekazać im ważne przesłanie dla ludzkości i świata.
W słowach przekazanym dzieciom Maryja - ostrzega ludzi przed grożącym niebezpieczeństwem, przekazując im tzw. trzy tajemnic fatimskie.
Cud słońca, który oglądało wiele tysięcy ludzi 13 października 1917 roku, miał być znakiem potwierdzającym prawdziwość objawień w Fatimie.
Władze kościelne jednak nie spełnili poleceń Matki Bożej i wtedy zaczął się dramat dla ludzkości.
W XX wieku zginęło więcej chrześcijan, aniżeli w pierwszych XIX wiekach od narodzenia Chrystusa.
Wszystko zaczęło się w Związku Radzieckim w październiku 1917 roku. Wiemy z historii ile ofiar ludzkich przyniósł komunizm. Ile zburzono cerkwi, kościołów. Ile kapłanów i zakonników, oraz Wiernych świeckich oddało życie za wiarę.
Niezwykle krwawe prześladowania Kościoła katolickiego przeprowadzono w Meksyku (1926-1930). Podobnie było w Hiszpanii (1936-1939), za rządów komunistów i socjalistów. Zginęło w tym jednym kraju 13 biskupów, 4184 księży, 2648 zakonników i zakonnic oraz dziesiątki tysięcy zwykłych wiernych.
Jakby jeszcze tego było za mało w Niemczech do władzy doszedł Hitler, który wywołał II wojnę światową. A tu także wiemy, z jaką nienawiścią naziści niszczyli chrześcijan i to wszystko, co przypominało Jezusa.
Ten dramat dotknął nawet samego Papieża Jana Pawła II - 13 maja 1981 roku. Matka Boża o tym powiedziała dzieciom w tzw. trzeciej tajemnicy fatimskiej.
Przedstawiła to w symbolicznym obrazie: Papież, biskupi, kapłani, zakonnicy, zakonnice wchodzą na stromą górą, na której szczycie jest wielki Krzyż. I taki jest opis tej tajemnicy: "Ojciec Święty, zanim tam dotarł, przeszedł przez wielkie miasto w połowie zrujnowane i na poły drżący, chwiejnym krokiem, udręczony bólem i cierpieniem, szedł modląc się za dusze martwych ludzi, których ciała napotykał na swojej drodze; doszedłszy do szczytu góry, klęcząc u stóp wielkiego Krzyża, został zabity przez grupę żołnierzy, którzy kilka razy ugodzili go pociskami z broni palnej i strzałami z haku i w ten sam sposób zginęli jeden po drugim inni biskupi, kapłani, zakonnicy i zakonnice oraz wiele osób świeckich, mężczyzn i kobiet różnych klas i pozycji (...)".
Moi drodzy!
Dramat ludzkości trwa i będzie trwał dopóki ludzkość się nie opamięta i nie zawróci z drogi grzechu.
Matka Boża w fatimskim orędziu przypomina, że największym zagrożeniem dla ludzkości jest demoralizacja, utrata wiary, odrzucenie Boga i Jego praw.
I mówi ludziom, że za życie jakby Bóg nie istniał - grozi potępienie.
Aby nie być gołosłowna Maryja dzieciom w Fatmie ukazała piekło, a potem powiedziała: widzieliście piekło, do którego idą dusze biednych grzeszników. Bóg chce je ratować, Bóg chce rozpowszechnić na świecie nabożeństwo mego Niepokalanego Serca. Jeżeli się zrobi to, co wam powiem, zostanie wielu przed piekłem uratowanych i nastanie pokój na świecie.
Jan Paweł II podczas pobytu w Fatimie 13 maja 1982 r. w swojej homilii nawiązał do tego orędzia Matki Bożej, które pragnie nas przestrzec i uchronić przed najbardziej radykalnym złem, jakim jest piekło: Największą przeszkodą w drodze człowieka do Boga jest grzech, trwanie w grzechu, a w końcu wyparcie się Boga. Świadome wyrzucenie Boga ze świata ludzkiej myśli. Oderwanie od Niego całej ziemskiej aktywności człowieka. Odrzucenie Boga przez człowieka - jeżeli jest zdecydowane - prowadzi logicznie do odrzucenia człowieka przez Boga (por. Mt 7, 23; 10, 33), do potępienia.
Czy Matka, która pragnie zbawienia każdego, może milczeć w obliczu kwestionowania samej podstawy ich zbawienia? Nie, nie może. Tak więc, ponieważ orędzie Matki Bożej Fatimskiej jest orędziem macierzyńskim, jest ono silne i jednoznaczne. Brzmi poważnie. Brzmi jak mowa Jana Chrzciciela nad brzegiem Jordanu. Nawołuje do pokuty. Ostrzega. Wzywa do modlitwy. Poleca różaniec. Orędzie jest skierowane do każdego człowieka.
Matka Boża w Fatimie przypomina, że największą tragedią i nieszczęściem człowieka jest grzech i trwanie w grzechu, które stopniowo prowadzi do całkowitego odrzucenia Boga, czyli do piekła. Matka Boża uświadamia ludziom, że wiele dusz dobrowolnie idzie na wieczne potępienie jeżeli pogrąża się w niewoli grzechów, odrzuca przykazania, przestaje się modlić, korzystać z sakramentów i wyrzeka się wiary w Boga. Wieczne piekło jest rzeczywistością, do której człowiek konsekwentnie zmierza, jeżeli odrzuca Boga, Jego Miłość i Miłosierdzie żyjąc tak, jakby On nie istniał.
Piekło jest ostateczną konsekwencją odrzucenia Boga przez człowieka. Jest to proces, który dokonuje się w ciągu całego ziemskiego życia. Każdy świadomie i dobrowolnie popełniony grzech pogłębia w człowieku egoizm, niszcząc w nim zdolność do miłości. Jeżeli zniewolenie przez zło będzie tak wielkie, że w człowieku zostanie całkowicie zniszczona zdolność do przyjęcia i odpowiedzi na miłość Chrystusa, to wtedy tak ukształtowana ludzka osoba w momencie śmierci z nienawiścią odrzuci zbawczą miłość Boga. I to jest piekło.
Matka Boża, by ludzi ocalić przed potępieniem w drugiej tajemnicy fatimskiej wskazuje na najskuteczniejszy sposób ratunku przed piekłem. Jest nim poświęcenie ludzkości Niepokalanemu Sercu Maryi i modlitwa różańcowa. Ojciec Święty Jan Paweł II wyjaśnia, że poświęcenie świata Niepokalanemu Sercu Matki oznacza powrót pod krzyż Syna. Oznacza poświęcenie świata przebitemu Sercu Zbawiciela, przyprowadzenie go z powrotem do źródła odkupienia. Poświęcenie się Maryi oznacza przyjęcie Jej pomocy w ofiarowaniu nas samych i całej ludzkości jedynemu naszemu Zbawicielowi Jezusowi Chrystusowi.
To właśnie Matka Boża najpewniej prowadzi nas drogami wiary i bezgranicznej ufności do swojego Syna Jezusa Chrystusa, aby mógł nas uwalniać z niewoli grzechów.
Siostra Łucja powiedziała, że Matka Boża trzy razy jej powtórzyła: Zbliżamy się do czasów ostatecznych. Najważniejszym środkiem służącym ratunkowi ludzkości jest poświęcenie się Jej Niepokalanemu Sercu i modlitwa różańcowa. Maryja skarżyła się również, że nie wszystkie ofiarowane dotąd środki zbawcze zostały przyjęte przez ludzkość, dlatego Ona ofiaruje teraz swoje łzy.
Kochani! Matka Boża prosi każdego z nas o włączenie się w dzieło zbawienia świata, ratowania siebie, swoich najbliższych, Polski i świata.
Wiemy, że tylko miłość Chrystusa może przezwyciężyć całą grozę zła, które ciąży nad nami i nad całą ludzkością. Chrystus potrzebuje jednak naszej zgody, aby mógł działać przez nas i docierać swoją miłością do największych grzeszników. Jesteśmy więc wezwani do zjednoczenia się z Niepokalanym Sercem Matki Najświętszej, aby nas uczyła żywej wiary i ufności, która ma się wyrazić:
W odwróceniu się od grzechu i życiu zgodnie z zasadami moralnymi i nauką Kościoła Katolickiego;
W codziennej modlitwie różańcowej i medytacji Pisma św.;
W praktyce pierwszych piątków i sobót miesiąca w intencji wynagrodzenia Najświętszemu Sercu Pana Jezusa i Niepokalanemu Sercu Matki Bożej za grzechy własne i świata;
W comiesięcznej spowiedzi i jak najczęstszym przyjmowaniu Jezusa w Eucharystii, a także, jeżeli to jest możliwe, poście o chlebie i wodzie w środy i piątki.
Spełnienie tych próśb Matki Boskiej Fatimskiej jest ratunkiem dla każdego z nas, Polski, Europy i świata.

